środa, 10 lipca 2013

05. I'm Zayn..



Jo’s POV

Wyszłam z łazienki, pozostawiając ją całą do dyspozycji jemu. Muszę w końcu poznać jego prawdziwe imię, bo inaczej będzie mnie to nękało wieczność. Włożyłam dzisiejsze ubrania do torby i położyłam się na łóżku, w tym czasie on zniknął za drzwiami do łazienki.
Jeździłam wzrokiem po całym pomieszczeniu, oglądając szarawe ściany z krajobrazami przedstawiającymi przyrodę z całego świata. Na jednym był majestatyczny mglisty obraz norweskich fiordów, skalistych dolin, w które wdarło się morze. Prezentowało się to przepięknie. Na drugim zaś czyste morze, którego fale z niewyobrażalną siłą uderzały o brzeg. Cała ściana przystrojona była takimi ozdóbkami.
Z transu wyrwał mnie dźwięk telefonu. Machinalnie spojrzałam na miejsce gdzie leżała jego komórka, czyli na stolik nocny. Na ekranie wyświetlił się wyraźny napis ‘Harry’.

 Kto to jest? Z resztą co mnie to obchodzi.

*

Nie mogę spać, a myśl, że obok mnie leży ten chłopak nic a nic w tym nie pomaga. Wręcz przeciwnie pogarsza sprawę.
Nie mogę spać.
Spojrzałam machinalnie na zegar, który stał na nocnej szafce. 2:03. Westchnęłam i obróciłam się na plecy, by mieć lepszą widoczność na niego. Prędzej czy później będę musiała poznać jego imię. A na pewno jest seksowne tak jak cały on. Uh, głosie w mojej podświadomości najbardziej znienawidzony przeze mnie przymknij się! On jest niebezpieczny.. ale za jaki to seksowny!

- Śpisz? – na szczęście zamilkł, a ja powróciłam na ziemię słysząc głos mulata.
Pokręciłam poziomo głową.
- A ty? – zaśmiał się na moje pytanie i wypowiedział ciche ‘nie’.
- Jak masz na imię, mała? – zapytał.
Przysięgam, że jeśli jeszcze raz powie do mnie mała to nie wiem co mu zrobię. Choć pewnie i tak nie miałabym z nim większych szans.
- Jo i mówiłam ci już, nie nazywaj mnie ‘małą’ – odparłam, a moje usta ścisnęły się w wąską linię.
- A co denerwuję cię to, Jo ? – stwierdził z kpiną, specjalnie podkreślając ostatnie słowo. Złowieszczo zaśmiał się pod nosem.
Świnia. Seksowna, bezczelna, arogancka świnia.
- Nie, denerwujesz mnie ty – oznajmiłam i skrzyżowałam ręce na piersi, mrużąc oczy.
- Denerwuję cię bo jestem seksowny? – posłał mi zadziorny uśmiech. Ten koleś zaczynał poważnie działać mi na nerwy. Jeszcze te jego gadki.. Ale wciąż był seksowny.
- Zamknij się – rzuciłam ponurym tonem, chociaż zabrzmiało to mniej więcej jak bunt nastolatki w okresie intensywnego dojrzewania.
Mulat tylko zaśmiał się pod nosem, a ja rozmyślałam o ciszy, która chwilę potem zapadła między nami, kiedy leżeliśmy obok siebie.
- A ty? – przerwałam ją i niepewnie spojrzałam w jego kierunku.
Chłopak zmarszczył brwi w wyrazie lekkiego zdezorientowania.
- Co ja?
- Jak masz na imię – wyjaśniłam, przerzucając oczami.
- Wątpię, czy chcesz znać moje imię – odpowiedział tajemniczo i zarazem mrocznie, przez co się lekko wzdrygnęłam. Chciał mnie jakoś spłoszyć, ale ja nie miałam zamiaru sobie odpuścić.
- Ty znasz moje, więc ja również chciałabym poznać twoje – powiedziałam, zdobywając się na odwagę. W odpowiedzi usłyszałam jego śmiech, do którego z resztą mogłabym się już przyzwyczaić. Słyszałam go dzisiaj już chyba z ponad trylion razy. I pewnie jeszcze nie raz usłyszysz.
- Jesteś dosyć odważna w porównaniu do reszty dziewczyn jakie spotykałem w życiu. – posłałam mu spojrzenie.
- Tylko dlatego że nie pozwalam sobą pomiatać? - uśmiechnęłam się szyderczo, ale trudno mi było utrzymać na nim wzrok, bo naprawdę był cudowny.
Zaśmiał się i podparł dłońmi o swoją poduszkę.
- Przecież nikt tobą nie pomiata – podniósł wzrok na mnie, przez co nasze spojrzenia się skrzyżowały. Momentalnie uciekłam gdzieś indziej, byle tylko nie patrzeć w te magiczne oczy.  Bo mogło by się źle to skończyć.
- Zayn, jestem Zayn – mruknął cicho, na co natychmiast zareagowałam i jednak obróciłam głowę w jego stronę.
Nasze spojrzenia ponownie się spotkały, a on uśmiechnął się nonszalancko.
- Swoją drogą nigdy nie spotkałem kogoś z takim imieniem. Jo – zaczął, kiedy nic nie odpowiedziałam – Ładne i oryginalne – dodał.
- Dziękuję, chyba – odpowiedziałam z lekką niepewnością.
Mulat wymamrotał pod nosem  liche ‘proszę’, a ja wróciłam do swojej wcześniejszej pozycji, kończąc naszą rozmowę.
Wgapiałam się w sufit i próbowałam w jakikolwiek sposób zasnąć, lecz nic z tego. Widocznie nie jest mi dzisiaj dane wyspać się. Westchnęłam głęboko, wiercąc się na łóżku.
- Przestań się wiercić – warknął Zayn.
- A co denerwuje cię to? – użyłam jego własnych słów przeciwko niemu.
Jego reakcja przerosła moje oczekiwania.  Myślałam, że choć trochę się wkurzy na mniej, ale on jednak zrobił coś innego - moje słowa przywiodły łobuzerski uśmiech na jego twarz.

Czemu on musi się uśmiechać nawet wtedy, kiedy próbuję go zezłościć? To nie fair.  Ze mną idzie mu o wiele łatwiej.
Dlaczego jestem taka łatwa do zdenerwowania?

 

Zayn’s POV

Wycie syren, 
to jedyna rzecz jaką teraz słyszałem. A nasilało się to z każdą kolejną sekundą.
Czekaj. Wycie syren? Kurwa.

Szybko podniosłem się z łóżka i nieco uchyliłem zasłony w oknie. To co tam zobaczyłem, natychmiast wybudziło mnie do końca ze snu. Na parking właśnie wjeżdżał radiowóz policyjny z dwoma, masywnymi policjantami w środku.
- Jo, wstawaj. Musimy wiać! – krzyknąłem i w pośpiechu chwyciłem jej czarną torbę. Dziewczyna nawet nie drgnęła na moje słowa. Spała jak zabita. Szybkim krokiem podszedłem do łóżka i szturchnąłem jej ramię. Nadal nic. Musiała być nieźle zmęczona.
Westchnąłem, kiedy usłyszałem trzask drzwi od samochodu. Nie mając większego wyboru delikatnie wziąłem ją na ręce i ruszyłem w stronę tylnego okna, wychodzącego na ogromne pole. Dziewczyna przylgnęła do mnie, wtulając się w mój tors ani na chwilę nie podnosząc powiek.
Szybko i starannie przerzuciłem nogi przez framugę okna. Na całe szczęście pokój był na parterze, tak że spokojnie można było z niego uciec.

Gdy byliśmy już na zewnątrz, kilkanaście metrów od budynku, przypomniałem sobie o kasie. Jednak było już za późno, gdyż policjanci wykrzykiwali z rozkazem natychmiastowego otworzenia drzwi.
- Kurwa – przeklnąłem, wiedząc że Harry mnie zabije jak tylko dojadę na miejsce. Już po mnie. Kurwa.

____________________
Przepraszam, że piszę takie krótkie ;( x


Edit.
Kolejny będzie nieco dłuższy.

11 komentarzy:

  1. Ciekawe, co będzie dalej. Nie mogę sie doczekać następnego rozdziału :) / @AwwMyIan

    OdpowiedzUsuń
  2. To BOSKIE jest!!!Już chce następny rozdział i myślę że on pojawi się szybko ;)/@Marcellina2802

    OdpowiedzUsuń
  3. Jacie to jest odjazdowe ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Bosko *o* zapraszam do mnie : http://fanfiction-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. AWESOME! Pisz szybciutko nexta, czekam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Woooow.
    Harry go serio zabije
    O matko jakie to jest genialne.
    Powiem Ci, ze nie wazne czy dlugi czy krotki wazne ze jest. Ciekawe co bedzie dalej...
    Od pierwszego rozdzialu wiedzialam, ze to bedzie cos xd :D GENIALNE !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm.. Córka prezydenta z nieznanym facetem ucieka....bardzo ciekwie piszesz to nic że krótko ale nie zanidbujesz bloga nie dodając kolejnego postu np. 2-3 tyg tylko co kilka dni - czekam na kolejną część :D jak narazie jest exstra

    OdpowiedzUsuń
  8. Sory ale muszę to napisać... TE IMAGINY ROZJEBAŁY SYSTEM ! SĄ NIEZIEMSKIE masz dziewczyno taletn bez dwóch zdań ! Czekam z niecierpliwością na kolejną cz. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. R judfcfhdussidjfhfudijjfjs Super. Emocje że aż szok xd czekam na nn :)

    P.s. mozesz mnie inf na tt ? @bunnySelly

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy będzie następny rozdział?Bo ja juz się nie mogę doczekać!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. tak jak mówiłam
    sramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsramsram

    hahahaha. btw szczam z tego : on jes taki zły ale seksowny jes arogancki ale seksowny wkurwia mnje ale nadal jes seksowny hahaha. boże kocham Jo . dla niej to nawet orientacje zmienie xDD

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję ♥